Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna. Pokaż wszystkie posty

29 lutego 2016

Co nowego w lutym?

Witajcie :)
Niesamowicie zleciał mi ten miesiąc. Ferie minęły mi w mgnieniu oka, a do matury coraz bliżej. Fakt, że zostały tylko dwa miesiące mnie przeraża :o
Dzisiaj przychodzę do Was z nowościami lutego...a dokładniej stycznia. Jakoś tak wyszło, że nie było posta z moimi zdobyczami ze stycznia, chociaż zdjęcia zostały już dawno zrobione, więc pokażę je teraz. A właściwe nowości z lutego ukarzą się w innym poście :)


W tym miesiącu zdecydowanie przybyło mi płytek :D Niektóre kosmetyki to po prostu uzupełnienie zapasów, a pozostałe kupione z ciekawości :)


Płytki dostałam od przyjaciółek na urodziny i absolutnie mnie urzekły, szczególnie ta prostokątna :D Kolejno to :
* Dream Girl 02
* JQ-10
* JQ-09
* JQ-50
* JQ-43
Niektóre wzorki z płytek pokazywałam już w zdobieniach na blogu ( klik ) ( klik )


* paletka Catrice Absolute Nude - od jakiegoś czasu byłam jej ciekawa, teraz mogę ją wreszcie przetestować
* camouflage z Catrice - pojawił się już w moich ulubieńcach roku ( klik ), jeden z najlepszych kamuflaży jakie miałam. Musiałam kupić nowy, bo poprzedni gdzieś mi się zgubił :(
* gumki wymienne do zalotki For your Beauty - gumki są na prawdę dobrej jakości, używam ich od bardzo dawna :)
* regenerujący balsam do ust Eveline Extra Soft bio SOS - zaciekawił mnie w sklepie


* peeling myjący Joanna Naturia - zainteresowanych odsyłam do recenzji ( klik ) , tym razem wybrałam truskawkową wersję zapachową
* zmywacz Isana - stały kosmetyk na mojej półce
* top matowiący ProMat Manhattan - ciekawe jak się sprawdzi :)


* suchy szampon Batiste - poprzedni mi się skończył , więc siłą rzeczy musiałam kupić następny
* krem z masy perłowej NoScar przeciw bliznom - kupiłam go w aptece z myślą o moich bliznach potrądzikowych, ciekawe jak się sprawdzi :)

A jak tam wasze nowości lutego? Znacie coś z moich ? :)

11 listopada 2015

Peelingi myjące Naturia

Cześć :)
Dawno już nie było posta kosmetycznego :) Dzisiaj pokażę Wam peelingi, których używam od jakiegoś czasu. Są to peelingi Joanny z serii body Naturia. Dostępne są w kilku wersjach zapachowych, ja wybrałam wersję kiwi i żurawina :)

Wszystkie owocowe wersje zapachowe
Od producenta:
Peeling myjący Joanna Naturia Body o owocowym zapachu doskonale wygładza i odświeża ciało. Specjalnie dobrana receptura zawiera nawilżające ekstrakt owocowy (w zależności od wersji inny) oraz drobinki ścierające, które usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. 



Działanie:
Oczyszcza i odświeża skórę, która staje się milsza i gładka w dotyku.

Opakowanie:
Produkt znajduje się w plastikowej, przezroczystej, okrągłej buteleczce o pojemności 100 ml. Zamykanie wydaje się być kiepskie, na szczęście to tylko pozory. Peelingu używałam przez 2 miesiące oraz miałam go ze sobą na wakacjach i zamykanie nie zepsuło się oraz nie urwało, czego się obawiałam, a sam produkt nie wylał się z buteleczki.



Konsystencja i wygląd:
Peeling w zależności od wersji ma inny kolor. Każdy posiada czarne, dosyć grube drobinki, dzięki którym bardzo fajnie ściera naskórek. 

Zapach:
Wersja z kiwi ma bardzo delikatny i przyjemny zapach, lekko słodkawy, choć ma mało współnego z samym kiwi :)
Natomiast wersja z żurawiną ma bardziej wyrazisty i słodki zapach od poprzedniego, nie mniej jednak przypadł mi go gustu, choć nie od razu :) 




Trwałość i wydajność:
Uważam, że peelingi są bardzo wydajne. Jedna buteleczka wystarcza na ok. 2 miesiące.

Cena i dostępność:
Peelingi są łatwo dostępne, swoje kupiłam w Biedronce, za cenę 3 zł.



Moja opinia:
Są to zdecydowanie moje ulubione peelingi. Bardzo fajnie ścierają skórę, zostawiają ją miłą, gładką i delikatną w dotyku. Peelingów używałam głownie na ramiona i dekolt. Na ramionach miałam drobne krostki, których przy regularnym stosowaniu peelingu pozbyłam się. Dodatkowo piękny zapach zachęca do używania produktu. Jestem bardzo ciekawa innych wersji zapachowych, które wkrótce na pewno przetestuję :) Jest to na prawdę rewelacyjny produkt, za rewelacyjną cenę :)

Używałyście któregoś z tych peelingów ? :) 

25 sierpnia 2015

Dwufazowa odżywka do włosów Joanna Argan Oil

Witajcie :)

Jakiś czas temu zdecydowałam się na zakup Odżywki Dwufazowej Joanna Argan Oil , przeznaczonej dla włosów suchych i zniszczonych, potrzebujących wyjątkowej pielęgnacji.


Od producenta:
Producent zapewnia, że dzięki olejkowi arganowemu, zwanego płynnym złotem Maroka, nasze włosy zyskają odżywienie i wzmocnienie; łatwość rozczesywania; regenerację zniszczonych partii; zmysłowy połysk oraz ochronę przed puszeniem się.



Opakowanie:
Opakowanie ma formę przeźroczystej buteleczki z dozownikiem. Ma pojemność 150 ml i łatwo trzyma się ją w ręce. Napisy na butelce są bardzo małe i trzeba dobrze się przyjrzeć, aby je odczytać. Dodatkowym minusem jest dozownik, jest po prostu do niczego, zacina się oraz najczęściej produkt mam na całej sobie, tylko nie na włosach. Trzeba się z nim nieźle namęczyć.

Konsystencja i wygląd:
Konsystencja jest płynna, oleista i dwufazowa. Odżywka ma kolor miodowo-bursztynowy, a na samej górze tworzy się oleista warstwa, dlatego przed użyciem należy dobrze wstrząsnąć. Na skórze ta oleistość nie jest wyczuwalna, a na włosach nie osiada się. 


Zapach:
Zapach ma bardzo ładny, miodowo-migdałowy. Zapach jednak długo nie utrzymuje się na włosach, dlatego jeśli komuś by on przeszkadzał, to nie będzie musiał się z nim długo męczyć :)

Trwałość i wydajność:
Na włosach nie utrzymuje się specjalnie długo i jest średnio wydajna.

Cena i dostępność:
Kupiłam ją za ok. 8 zł, dostępna jest w drogeriach stacjonarnych i internetowych.


Moja opinia:
Dzięki odżywce włosy stają się milsze w dotyku i łatwiej się rozczesują. Nie osadza się na włosach i nie przyśpiesza ich przetłuszczania. Stosuję ją zawsze na mokre włosy. Eliminuje elektryzowanie i puszenie się włosów, co jest dużym plusem :) Specjalnej regeneracji czy wzmocnienia nie zauważyłam. Jej minusem jest też to, że zawiera dużo substancji zapachowych i barwników (np. Parfum, Limonene, Citric Acid -> zapachowe ; CI:40800, CI:17200, CI:19140 -> barwniki). Najgorszy jest właściwie dozownik, ale może trafił mi się ferelny egzemplarz. Nie mniej jednak, myślę że warto ją wypróbować, gdyż jest całkiem w porządku i należy do tych tańszych :)

Jakich odżywek do włosów Wy używacie ? :)



28 lipca 2015

Nowości lipca

Hej hej ! :)
Dzisiaj pokażę Wam co nowego doszło w lipcu do mojej kosmetyczki :)


Zacznę od kosmetyków do rąk i stóp. Większość to po prostu uzupełnienie zapasów, gdyż mi się skończyły. Wśród nich znajduje się:
*krem do rąk Isana do skóry bardzo suchej
*odżywczy krem do stóp oliwkowy Herbal Care
*wazelina kosmetyczna Bielenda
*chusteczki antybakteryjne Cleanic


Pozostając przy rękach, w tym miesiącu kupiłam tylko dwa lakiery i w dodatku oba Wibo:
*odżywkę iron hard
*lakier hello summer nr
Może to dlatego, że jestem rzadko w mieście i zwyczajnie nie chodzę do drogerii :)
Poza tym kupiłam:
*zmywacz (konieczność wyższa :) Isany
*patyczki do odpychania skórek BeautyLook


Z kosmetyków do twarzy:
*mydełko naturalne w płynie z nanosrebrem (już moja 4 buteleczka :)
*płyn micelarny 2w1 do demakijażu wodoodpornego BeBeauty
*żel do mycia oczyszczająco-matujący Under Twenty (recenzja)
*pędzelek do kresek Sense&Body 


I pozostałe:
*sól do kąpieli Lorin
*serum intensywnie wyszczuplające i ujędrniające, Eveline extreme slim 3D
*odżywka dwufazowa do włosów suchych, zniszczonych, Joanna Argan Oil


 A jak tam Wasze lipcowe zakupy ? :)

30 czerwca 2015

Nowości czerwca

Cześć :)
Dzisiaj pokażę Wam co nowego doszło w czerwcu do mojej kosmetycznej bajki :).


W czerwcu zakupiłam dużo nowych lakierów, a to wszystko dlatego, że wybrałam się z przyjaciółkami do Katowic do drogerii Natura, której nie ma w mojej okolicy i akurat trafiłyśmy na -40% na całą kolorówkę. Warunkiem rabatu był zakup przynajmniej 2 produktów, z czym w moim przypadku nie było problemu :)
Z Natury pochodzą lakiery My Secret i Essence ; GR ze stoiska marki; a Eveline z Hebe.


W Biedronce natrafiłam na promocję peeling-ów myjących, oba kupiłam po 2 zł. Do kompletu kupiłam jeszcze gąbkę :)


W czerwcu kupiłam również : pomadkę Essence nr 13 Love me , zakupioną także w Naturze; pędzelek do cieni sense body, normalnie kosztuje 7 zł, ja swój kupiłam za 1 zł na promocji :D ; kredkę Manhattan Blue Sky 72N ; cienie Miss Sporty oraz nić dentystyczną wybielająca.

.

Po porażce z Syoss Klik zakupiłam nowy suchy szampon, może ten będzie lepszy :)


W przyszłości wszystkie te kosmetyki pokażę bliżej i dokładniej opiszę w osobnych postach :)
Lakier GR nr 48 i My Secret nr 221 zaprezentowałam już w tym poście Klik .

A jak Wasze czerwcowe zakupy ? :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...