9 września 2015

Eveline miniMax nr 937 + My Secret nail art nr 228

Witajcie :)
Dawno mnie tu i u Was nie było, za co przepraszam, zwłaszcza, że w poprzednim poście obiecałam systematyczność. Brak postów nie był z mojej winy, gdyż zepsuł mi się internet i nie miałam jak pisać :/ Jednak nareszcie został naprawiony i biorę się do pracy :)

Dzisiaj pokażę Wam zdobienie, które wykonałam już dosyć dawno, bo jakoś w lipcu :)


Użyłam do niego lakieru Eveline miniMax nr 937 koloru rozbielonej żółci i lakieru My Secret nail art nr 228 z zielonymi i czarnymi drobinkami. Jest to bardzo proste w wykonaniu zdobienie.



Lakier Eveline ma poręczną i zgrabną buteleczkę oraz szeroki pędzelek, lekko ścięty pod skosem. Mnie osobiście przez to ścięcie, źle maluje się paznokcie. Krycie ma dobre, po 2 warstwach nie widać żadnych prześwitów. Nie smuży i nie marze się, a konsystencję ma jak najbardziej dobrą, nie za gęstą i nie za rzadką.
Niestety okropnie bąbelkuje i nie wiem dlaczego tak się dzieje. Nawet po pierwszej i bardzo cienkiej warstwie lakieru, na powierzchni tworzą się bąbelki, a z każdą następna ich przybywa :/ Malowałam nim już 3 razy paznokcie i za każdym razem było to samo.
Trwałość przeciętna, a cena lakieru to ok. 5,50 zł.



Aby nie było nudno, jako dodatek do zdobienia wykorzystałam lakier My Secret, który fajnie współgrał z żółtym.



Używacie lakierów Eveline miniMax ? :) Wam też tak bąbelkują ? 

44 komentarze:

  1. Bardzo ładny kolorek ale nie luibiętej serii ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też coraz bardziej się do niej zniechęcam :/

      Usuń
  2. Nie używam tych lakierów. W tej kwestii mam już swoich ulubieńców i są nimi lakiery z Golden Rose. Tanie, kryjące, łatwe w użyciu i po otwarciu naaprawdę nie zasychają szybko przez co są wydajne ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem przyjemne zdobienie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie pomogę bo akurat nie znam tych lakierów:-(

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam lakierów z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie używałam ale to bąbelkowanie słabe niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie używałam tych lakierów, a skoro bąbelkują, to strata niewielka. :)
    Obserwuję i zapraszam do siebie, dopiero zaczynam. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lakier Eveline w poprzednim poście gościł u mnie ) musiałam jednak trzy warstwy nałożyć, żeby ładnie wyglądał ;) pędzelek mi odpowiada ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja trzeciej aż się bałam nakładać, żeby nie pogorszyć :)

      Usuń
  9. Bardzo fajny, "minionkowy" kolor lakieru- miałam kiedyś identyczny odcień z Bell i też niestety bąbelkował jak szalony..

    OdpowiedzUsuń
  10. żółte lakiery mają to do siebie, że mogą być problematyczne ;) albo krycie do niczego, albo smugi, albo wolno schnie.. teraz mam podobny odcień jak twój, tylko z Delii i jest świetny, jak dla mnie bezproblemowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie znam, nie używałam, ale jak Tobie bąbelkują, to ja odpadam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie polecam, jeśli nie chcesz stracić nerwów :p

      Usuń
  12. Śliczny kolorek, choć nie lubię niestety tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor ładny, mnie też nie przekonywuje ta seria :)

      Usuń

Cieszę się, że odwiedziłaś/eś mojego bloga i dziękuję za Twoją opinię. Z miłą chęcią zajrzę również do Ciebie. :)
A jeśli spodobał Ci się moje wpisy, zachęcam do dołączenia do moich obserwatorów :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...