18 czerwca 2015

Nieokiełznane kropki

Witajcie, w tym poście pokażę Wam co ostatnio zmalowałam :)
Do wykonania użyłam dwóch niebieskich lakierów, które znalazłam na dnie mojej szuflady i postanowiłam dać im szansę. Kupiłam je chyba 2 lata temu i prawie nie używałam. Są to lakiery Classics nail lacquer nr 190 i 193.


Malując paznokcie nie do końca wiedziałam co chcę osiągnąć i w dalszym ciągu nie wiem, jednak nawet podoba mi się to zdobienie.
Praca z tymi lakierami była trudna, a szczególnie z jasnym (nr 193). Strasznie się mazał i nie chciał współpracować, a na koniec zbąblował. Dodatkowo po 1 dniu odprysł i tak zakończył się jego żywot na moich paznokciach. Być może jest to częściowo wina tego, iż jest już stary. Pamiętam jednak, że od samego początku nie przypadł mi do gustu, ani jeden, ani drugi. Oba od początku bardzo słabo kryły i pomimo topu szybko ścierały na końcówkach i odpryskiwały. Dałam za nie ok.2-3 zł , więc nie jest to wielka strata. Chociaż szkoda , bo podobają mi się ich kolory :)





Może kiedyś powtórzę to zdobienie, jednak zdecydowanie na innych lakierach. Co o nim sądzicie? Przypomina Wam coś to zdobienie ? :)



16 czerwca 2015

Żel do mycia twarzy Perfecta

Witam :)
Tym razem zaprezentuję Wam wygładzający żel do mycia twarzy z mikrogranulkami Perfecty. Zawiera minerały morskie i lilie wodną. Jest przeznaczony dla cery normalnej, tłustej oraz mieszanej.


Używam go od około dwóch tygodni, może nieco dłużej i jestem z niego zadowolona. Ma bardzo przyjemny i delikatny zapach. Dobrze oczyszcza skórę, radzi sobie z resztkami makijażu oraz nie wysusza ani nie ściąga czy podrażnia skóry. Żel ma fajną konsystencję, łatwo nanosi się go i rozprowadza na skórze, a mikrogranulki w nim zawarte są bardzo przyjemne, nie są duże i łatwo się je usuwa z twarzy.                                                                                                                                       

            

Jeśli chodzi o wygładzenie i oczyszczenie żel jak najbardziej się sprawdza. W kwestii odblokowania porów szału nie ma. Dla mnie jednak największą jego zaletą jest to, że nie wysusza mi skóry :) Zawiera nawilżające minerały morskie i odżywczy koktajl z witamin H, B6, A oraz wyciąg z lilii wodnej. Mam cerę mieszaną i wrażliwą, przez co skłonną do przesuszania. Żel nie powoduje u mnie suchości, a wręcz przeciwnie, po umyciu nim twarzy czuć delikatne nawilżenie, przez co bardzo go polubiłam :)


A jakich Wy używacie żeli do mycia twarzy? :)

14 czerwca 2015

Catrice eye brown 020

Kredka do brwi od Catrice, to ostatnimi czasami zdecydowanie kosmetyk nr 1 w mojej kosmetyczce.
Wybrałam odcień beżu, ponieważ jestem blondynką i lubię jak moje brwi wyglądają naturalnie, dlatego ciemniejszy odcień odpada. Moja kredka to 020 Date With Ash-ton. Kredki tej firmy dostępne są jeszcze w kolorze ciepłego brązu i chłodnego brązu.


Po jednej stronie znajduje się kredka, jest ona miękka, ale solidna. W zależności jak mocno ją przyciśniemy, otrzymamy jaśniejszy bądź ciemniejszy kolor.  Nakłada się ją łatwo, a zamknięcie przylega do ołówka , więc nie ma obawy, że zamknięcie się otworzy a kredka zniszczy.
Po drugiej stronie znajduje się szczoteczka do czesania brwi. Ułatwia ona uczesanie brwi oraz delikatnie rozmazuje kredkę, dzięki czemu uzyskujemy bardziej naturalny efekt.




Kredka jest o dziwo całkiem trwała. Trzyma się cały dzień na brwiach, nie rozmazuje się. Z łatwością można zmienić kształt swoich brwi lub je wypełnić. Wydaje się być całkiem wydajna, gdyż używam jej codziennie od 3 tygodni i jeszcze nie miałam potrzeby jej strugać (obecny stan na zdjęciu wyżej ).

Bardzo się z nią polubiłam, zwłaszcza , że przez pewien czas miałam jedną brew krótszą od drugiej, gdyż podczas regulacji zamyśliłam się i wyrwałam za dużo włosków. Jedną brew miałam o cm krótszą od drugiej i było to niestety bardzo widoczne. Wtedy z pomocą przyszła mi kredka, dzięki której udało mi się ukryć tą niedoskonałość :)

A tak wygląda moja brew przed i po zastosowaniu kredki :

Jak u Was sprawują się wasze kredki do brwi? Jakich używacie ? :)


9 czerwca 2015

Astor Fashion Studio 200

Hej :)
Oto kolejny lakierowy post. W mojej lakierowej kolekcji znajduje się zdecydowana przewaga fioletów. Dzisiaj zaprezentuję Wam jeden z nich. 
Dostałam go na urodziny od przyjaciółki rok temu, bardzo mi się spodobał zwłaszcza, że miałam fazę na wszelkie fiolety :) Jest to lakier firmy Astor z serii Fashion studio nr 200. Kolor jest piękny i pomimo, że spotkałam się z wieloma negatywnych opinii na temat lakierów z tej serii oraz jego samego. to ja nie mam do niego zastrzeżeń, gdyż bardzo dobrze mi się z nim pracuje :)


Buteleczka i pędzelek są bardzo poręczne. Lakier nakłada się bez problemu. Nie marze się, nie tworzy bąbelków na paznokciu a jego konsystencja jest w sam raz. Nie barwi płytki ani skórek. Co prawda na zdjęciu poniżej, na palcu wskazującym widoczne jest wgniecenie, ale to nie wina lakieru, tylko moja. Niechcący uderzyłam paznokciem o szafkę i lakier wgniótł się :(




Aby nie było nudno , jako przełamania użyłam lakieru Eveline minimax nr 937 oraz fioletowych cyrkonii :)

Jak wam się podoba ? Używałyście lakierów z tej serii ? :)

3 czerwca 2015

Miętowe pazurki

Witajcie :)
Dzisiaj pokażę Wam moje kolejne zdobienie na paznokciach. Bardzo ciężko było uchwycić kolor lakieru aparatem. W buteleczce jest to taka rozbielona mięta. Natomiast na paznokciach, w zależności od światła, raz jest miętowy, a innym razem zbliża się ku niebieskiemu :)
Użyłam lakieru Eveline miniMAX nr. 934





Do zdobienia wykorzystałam cekiny oraz tasiemkę ozdobną :)


Bardzo dobrze nosiło mi się to zdobienie. Długo poszukiwałam miętowego lakieru , który przypadłby mi do gustu. Ten spełnił swoje zadanie :) Jedynym minusem mojego manicure była tasiemka, która pomimo topu nawierzchniowego, już następnego dnia zaczęła odklejać się od paznokcia. 




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...